James Bond: Quantum of Solace
Grywalność
Grafika
Dźwięk
SUMA
N/A
Ostatnio edytowany 45 miesięcy temu przez Enigma
Opis gry James Bond: Quantum of Solace
James Bond: Quantum of Solace to gra wydana równo z 22 filmową częścią przygód angielskiego agenta to zręcznościowa gra akcji. Wersja na Xbox 360 i Playstation 3 tworzona jest prez Infinity Ward's i oparta jest na silniku graficznym Call of Duty 4.
Quantum of Solace jest oparta na dwóch filmach o przygodach Jamesa Bonda. Obejmuje ona wydarzenia zarówno z Quantum of Solace, jak i z Casino Royale.
Quantum of Solace jest oparta na dwóch filmach o przygodach Jamesa Bonda. Obejmuje ona wydarzenia zarówno z Quantum of Solace, jak i z Casino Royale.
Galerie James Bond: Quantum of Solace
+5
Kilka fotek z James Bond: Quantum of Solace
Pierwsze screen'y z gry James Bond: Quantum of Solace
Artykuły James Bond: Quantum of Solace
+2
Recenzja James Bond: Quantum of Solace - gamespot 7.0/10
Recenzja gry James Bond: Quantum of Solace na gamespot.com
+1
recenzja Quantum of Solace - gry-online 6.9/10
„My name is Bond… James Bond”. Próżno szukać tych, którzy nie znają owego cytatu. Nie ma chyba nikogo – o kinomanach nie wspominając – kto nie znałby najpopularniejszego agenta i jego szpanerskiej odzywki. Nawet przeciętny polsatowski widz, obeznany z wszelkimi Van Dammami i innymi Seagalami, rozpozna go w mgnieniu oka. Nieco inaczej jest, gdy pod uwagę weźmiemy społeczność graczy. Gdyby któryś z nas: hardcore’owych, pryszczatych, chudych... i w ogóle nerdów, nie miał kontaktu z kinem (bądź telewizją), wspomniane zdanie okazałaby się wielką niewiadomą. Wyłącznie starszyzna, sięgnąwszy pamięcią do odległych czasów N64, byłaby w stanie skojarzyć fakty. A przedstawiają się one tak: od czasów GoldenEye 007 marka agenta Jej Królewskiej Mości nie doczekała się dobrej gry, Quantum of Solace dzieli los poprzedników, utrzymując status przyzwoicie przeciętnej.
Bond znowu w akcji.
Najnowsza odsłona przygód Bonda – i tu bez niespodzianek – to klasyczny shooter. Za zadanie mamy biegać, strzelać, wysadzać i zabijać, czyli wszystko, czym agent super tajnej jednostki wywiadowczej winien się zajmować. Jednak jest w Quantum of Solace coś, co przy odrobinie wysiłku mogłoby uczynić z niej grę co najmniej bardzo dobrą. Autorom udało się zaimplementować parę rozwiązań, które zwyczajnie działają. Działają, ale wyłącznie od strony gameplay'u, patrząc pod kątem czysto technicznym, zauważamy mankamenty.
Pytacie, jak coś, co wzmacnia gameplay, może uchodzić za minus. Otóż potencjał proponowanych rozwiązań był o wiele większy od uzyskanego rezultatu. A wystarczyłoby odrobinę doszlifować gotowy produkt i już efekt byłby znacznie lepszy. Mowa o pomysłowym wpleceniu elementów TPP, chowaniu się za przeszkodami czy o minigrach. Są to elementy, które znacząco wzbogacają rozgrywkę i nie są wyłącznie na-siłę-wepchniętymi-dodatkami.
Chowanie się za przeszkodami to największy plus gry, jednakże do momentu, w którym nie nazwiemy go „mechaniką chowania się”. Tak zmieniona nazwa, zmienia równocześnie sposób oceny, co z czystym sumieniem zmusza do przydzielenia minusów. Napotykamy zbyt wiele momentów, w których korzystanie z zasłon okazuje się trudne i nieprzydatne. Nieprzydatne z przyczyn technicznych, czyli innymi słowy... bugów. Nie raz i nie dwa zatniemy się na prostej ścianie, wykonanie strzału przez okno (będąc schowanym „pod parapetem”) okaże się niemożliwe czy też nasze działanie utrudni zmieniona kamera. Wspomnianych niedociągnięć nie da się, niestety, zaliczyć do marginalnych, towarzyszą nam przez całą rozgrywkę, skutecznie obniżając poziom zadowolenia.
Video James Bond: Quantum of Solace
0
Z pamiętnika dewelopera: Quantum of Solace
Gość opowiada o technologii, a między innymi o tym dlaczego użyli silnika z Call of Duty 4.








